Pierwsze kabarety to te, które powstawały jeszcze przed wojną, wtedy obserwowaliśmy, że ludzie śmieją się z takich naprawdę prozaicznych rzeczy. Wystarczyło tylko wejść na leżące na ziemi grabie i to już ludzi śmieszyło. Teraz jest całkiem inaczej, trzeba się postarać. Niemniej jednak nawet kabarety PRL-u radziły sobie bardzo dobrze, wyśmiewając niegdysiejszy stan naszego kraju, a także państw ościennych. To było na czasie, ludzie wiedli dość szarą, ale jakby nie patrzeć również szczęśliwą egzystencję. Potrzeba było im czegoś, co jakoś ubarwi ich życie i kabaret był do tego idealnym sposobem.


Teraz mamy nowe kabarety, całkiem inne, zbyt ambitne. Bardzo szybko możemy zauważyć, że kabaret, który jest nazbyt ambitny jak dla szerokiego grona odbiorców, niestety traci ich z dnia na dzień.
Ludzie na kabarecie nie chcą myśleć albo decydują się na to, żeby robić to tylko w niewielkim zakresie. Im bardziej zmusza się ich do jakiegoś wysiłku intelektualnego, tym gorzej się to kończy. Dlatego też lepiej rzucać żartami sytuacyjnymi, takimi, które zrozumie każdy. Nowoczesne kabarety, ale tylko te, które cieszą się największą popularnością, doskonale to rozumieją i to pozwala im zawsze utrzymywać się na samej górze tej drabiny. Nowoczesny kabaret musi być ostrożny, nie może zbytnio wadzić w uczucia jakiejkolwiek grupy społecznej, bo stanie się apolityczny.
Tymczasem w politykę można uderzać, bo tutaj rozkład sił wygląda znacznie inaczej. Póki nikogo się jawnie nie obraża, tylko robi sobie z niego przysłowiowe jaja, to nie jest źle. Natomiast w momencie, kiedy dany kabaret za daleko się zagalopuje, to robi się prawdziwy problem i trudno go jakoś okiełznać.