Czy pracować w kabarecie jest łatwo? I tak i nie, ogólnie rzecz biorąc praca ta jest jednocześnie zabawą, ale z drugiej strony też trzeba sobie zdać sprawę z tego, że to, co widać na scenie, to tylko mały wycinek, ułamek całości. W rzeczywistości natomiast zanim zaprezentowany będzie dany skecz, trzeba się wiele nagimnastykować, żeby go stworzyć. To natomiast nie jest wcale takie proste, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.


Praca w kabarecie to wiele godzin prób, zanim dopracuje się dany skecz na tyle dobrze, żeby ludziom się spodobał. To, co widzimy my jest tylko efektem ciężkiej, czasami wielomiesięcznej pracy nad materiałem, który mamy w stanie surowym.


Materiał ten należy odpowiednio oszlifować, należy nadać mu formę, wpisać go w to, co się aktualnie w kraju i na świecie dzieje. Dopiero wtedy ma on jakieś sensowne odniesienie i dzięki temu daje nam dobry rezultat. Ciągłe wyjazdy na występy mogą być tym, co w tej pracy będzie nas w pewnym sensie denerwować, jednakże niektórzy ludzie to lubią. Czasami presja widzów sprawia, że ta praca może być lekko frustrująca.
Wszak widzowie chcą, żeby każdy kabaret poruszał ich do żywego, a nie da się za każdym razem tworzyć idealnych rzeczy z lotu. Czasami kabareciarzom coś nie wychodzi tak, jak chcą i widzowie nie są z tego zadowoleni. Wtedy muszą oni szlifować swój warsztat, muszą jeszcze raz szukać sposób na to, żeby rozśmieszyć widzów. Bo w tej pracy chodzi przede wszystkim o tym, żeby ludzie się śmiali, jeżeli tego nie robią, to jest problem. Tutaj zadowolenie i śmiech jest wyznacznikiem włożonej pracy i talentu, jeżeli ludzie się nie śmieją, to kabaret automatycznie staje się bezużyteczny i nigdzie nie jest zapraszany.