W dobie tak dużej konkurencji na wszystkich wręcz płaszczyznach, także między kabaretami toczy się swego rodzaju batalia o to, kto szybciej zawładnie sercami i umysłami widzów i który kabaret stanie się w ich oczach po prostu lepszy. Nie jest to takie proste, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Wszak zadowolić ludzi w tak trudnych czasach jest naprawdę ciężko.
Przebijają się tylko te kabarety, które wykorzystują właśnie tę trudną sytuację i które potrafią znaleźć w niej coś tak śmiesznego, że aż wręcz tragicznego. To daje właśnie możliwość rozśmieszenia ludzi.


Z pewnością znacznie lepiej idzie kabaretom, które w swoim składzie maja 3-4 osoby. Takie zawsze są najlepsze. Dwuosobowe kabarety nie są w stanie tak bardzo rozwinąć wątku, bo ich przedstawienie zawsze sprowadza się do rozmowy dwóch tylko osób.
Natomiast tam gdzie jest trzech lub czterech kabareciarzy, wszystko układa się znacznie lepiej. Taki kabaret może zbudować wielowątkową historię z różnorodnymi postaciami, a to daje bardzo dobry efekt. Z pewnością nie przebije się kabaret, który jest zbytnio inteligentny i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości, taki sobie po prostu nie da rady. Znacznie lepiej, żeby był on niższy emocjonalnie niż wyższy na tyle, żeby wymuszać od widza myślenie.


Dzisiaj ludzie, którzy idą się pobawić i rozerwać, nie chcą myśleć. Tego mają wystarczająco dużo w pracy, na występie kabaretowym oczywiście wymaga się od nich, żeby łapali w locie aluzje, ale nie wolno wymagać jakiejś dużej inicjatywy. Żarty mają być na czasie lub też nawiązujące do czasów i zdarzeń, które są powszechnie znane, do sytuacji, które większość ludzi rozumie. Tutaj liczy się przede wszystkim granie na ilość, nie jest sukcesem rozśmieszyć jednego widza do zawału serca, ale całą salę na tyle równomiernie, żeby nie przeszkadzała ona swoim śmiechem w dalszym występie. To bywa trudne, bo z żartami naprawdę także można przeholować. Niemniej jednak dzisiaj szansę przebicia mają te kabarety, które nie schodzą zbyt nisko w poziomie rozrywki. Widz przecież zazwyczaj płaci za bilety lub płaci oglądaniem reklamy czy czymś innym.
Dlatego trzeba go usatysfakcjonować. Ktoś, kto tego nie zrobi, nie osiągnie w tej branży sukcesu. Co prawda nie jest ona jakoś bardzo hermetyczna, ale widzimy wyraźnie, że od lat na scenach królują te same kabarety, a te marne są po prostu gwiazdami jednego występu i nie ma już na nie zapotrzebowania. Żeby dobrze grać, trzeba być dobrym aktorem i zbudować naprawdę porządną postać sceniczną, za każdym razem trzeba się stać dokładnie tym, kogo się gra. Inaczej widzowie nie załapią tego klimatu i kabaret taki będzie po prostu skończony.